Maleje ilość inwestycji wstrzymywanych ze względu na sytuację epidemiczną. W ostatnim tygodniu kwietnia było ich zaledwie 9. Wkrótce mają zostać otwarte hotele i centra handlowe. I choć sytuacja powoli wraca do normalności, efekty lockdown będą odczuwalne w skali miesięcy, a nawet najbliższych lat.
Michał Oksiński, Kompas Inwestycji
W ostatnim tygodniu kwietnia w serwisie Kompas Inwestycji zarejestrowano znaczny spadek wstrzymywanych inwestycji. W porównaniu do poprzedniego tygodnia ilość zamrażanych projektów zmniejszyła się niemal o połowę. Na dzień 30 kwietnia, na bazie informacji zbieranych od 16 marca br. i aktualizowanych na bieżąco, w oparciu o bezpośredni kontakt z inwestorami, projektantami i wykonawcami, Kompas Inwestycji odnotował 153 inwestycje wstrzymane ze względu na panującą sytuację epidemiczną. Ich łączna szacunkowa wartość to 4,8 mld zł.
Najwięcej wstrzymanych projektów odnotowano na Mazowszu (28), w Wielkopolsce jest ich 21, na terenie woj. pomorskiego 18. Zaledwie jedna wstrzymana inwestycja znajduje się na obszarze województwa opolskiego, po dwie w rejonie warmińsko-mazurskiego i świętokrzyskiego. Rejestrujemy wstrzymane inwestycje w niemal wszystkich sektorach. Najliczniejsze są projekty mieszkaniowe (46), następnie zakłady produkcyjne (29), a także obiekty: handlowo-usługowe (26), magazynowe (21), biurowe (19) i hotelowe (19).
Mniej ograniczeń
Od 4 maja nastąpi ponowne otwarcie hoteli i obiektów z miejscami noclegowymi, ograniczona pozostanie działalność restauracji hotelowych oraz przestrzeni rekreacyjnej (siłownie, sale pobytu, baseny). Działalność wznowią również galerie handlowe, z zastrzeżeniem, że na jedną odwiedzająca osobę musi przypadać 15 mkw. powierzchni handlowej. W centrach handlowych nie będą mogły funkcjonować kluby fitness i przestrzeń rekreacyjna (np. place zabaw), a także miejsca, w których spożywa się posiłki na miejscu (food court).
Od początku roku w serwisie Kompas Inwestycji zarejestrowaliśmy 91 projektów handlowych zmieniających swój etap w fazie od zapowiedzi inwestycji do zakończenia projektowania. W fazę wyboru wykonawcy i realizacji prac budowlanych weszły 24 projekty. Niemniej jednak kryzys związany z pandemią koronawirusa może być najbardziej odczuwalny właśnie przez branżę retail. Działająca w sektorze obiektów handlowych spółka P.A. Nova szacuje, że spadek przychodów z tytułu najmu nieruchomości wynikający z pandemii wyniesie w tym roku ok. 10,6 mln zł. Zarząd spółki poinformował, że skonsolidowany wynik na sprzedaży ulegnie pogorszeniu o ok. 12 mln zł, a saldo przepływów pieniężnych spadnie o ok. 3,5 mln zł.
Nowa rzeczywistość
Kryzys wywołany pandemią znacząco przyspieszył rozwój kanałów e-commerce zastępując zakupy w zwykłych sklepach. Wg Shopping Index Salesforce, handel elektroniczny w I kwartale tego roku urósł o ok. 20%. Od początku ogłoszenia stanu epidemicznego pojawiło się w sieci wiele nowych sklepów. W dalszej perspektywie inwestycje w sprzedaż e-commerce i rozwój tego sektora mogą wpłynąć na mniejszą dynamikę sprzedaży tradycyjnej. To wszystko prawdopodobnie przełoży się na mniejszy popyt na powierzchnie handlowe i spowolni komercjalizację kolejnych inwestycji. Otwarcia nowych obiektów mogą się przesunąć, niewykluczone też, że plany inwestorów ulegną zmianie.
Już teraz wiadomo, że najemcy sektora handlowego zamierzają renegocjować umowy. Zarząd LPP podjął decyzję o odstąpieniu od części umów dotyczących najmu powierzchni w centrach handlowych w Polsce. Umowy te dotyczą około 29,5% ogólnej powierzchni handlowej wykorzystywanej przez Grupę Kapitałową LPP. Według zarządu LPP, nowa rzeczywistość po otwarciu centrów handlowych będzie odbiegać od tej, jaką znamy sprzed ogłoszenia pandemii - zakupy w rękawiczkach, maseczkach i przyłbicach i wiele innych obostrzeń dotyczących bezpieczeństwa wpłyną znacząco na komfort i psychologię zakupów, zniechęcając do nich klientów. Zdaniem LPP obawy związane z przebywaniem w dużych skupiskach ludzkich, potęgowane przez limitowany dostęp do centrów handlowych jeszcze przez wiele miesięcy nie pozwolą spełniać galeriom celów i usług, dla których zostały wybudowane. Jak prognozuje gdańska spółka, przychody w sklepach stacjonarnych prawdopodobnie nie przekroczą nawet 30% zeszłorocznych poziomów w porównywalnych okresach. LPP zamierza podjąć rozmowy z właścicielami galerii handlowych na temat umów adekwatnych do rzeczywistości. – Jeśli właściciele centrów handlowych nie dokonają weryfikacji sposobu rozliczania kosztów najmu, zmuszeni będziemy zlikwidować sklepy – podkreśla Sławomir Łoboda, wiceprezes zarządu LPP.
Ze względu na pandemię i jej ekonomiczne skutki zarząd Empiku poinformował o odstąpieniu od ponad 40 umów najmu w galeriach handlowych. Empik nie wyklucza dalszych wypowiedzeń umów w lokalizacjach, w których przy obecnych warunkach najmu prowadzenie rentownej działalności będzie niemożliwe. Obecnie prowadzone są negocjacje w zakresie modyfikacji warunków najmu. Jak podał zarząd spółki, Empik notuje trzycyfrowe wzrosty w sprzedaży online i digital, której udział w 2019 zbliżył się do 40% obrotów, a w tym roku oczekiwany jest jego dalszy znaczący wzrost. Firma zapowiada dalsze inwestycje w tym obszarze.