Data dodania: 08/06/2016

- Wartość rynku kolejowego w Polsce w kontekście inwestycji do 2025 roku to około 60 miliardów złotych – mówi Przemysław Janiszewski ze Skanska, z którym rozmawiamy na temat branży kolejowej i planów rozwoju na tym rynku.

Michał Oksiński: Dlaczego Skanska reaktywowała swój oddział kolejowy?

Przemysław Janiszewski, dyrektor oddziału kolejowego Skanska: Doszliśmy do wniosku, że branża kolejowa jest dla firmy bardzo ważna i perspektywiczna. W tej chwili oddział kolejowy działa na dwóch rynkach: polskim i słowackim. Zainwestowaliśmy w nowe maszyny, obecnie wszystkie podstawowe prace wykonujemy własnymi siłami. Z zewnętrznymi firmami współpracujemy w zakresie sterowania ruchem kolejowym

Jak duże różnice dostrzega Pan pomiędzy rynkiem kolejowym w Polsce i na Słowacji?

Zasadnicza różnica to dojrzałość rynku jeśli chodzi o absorbcję środków unijnych. Polska odrobiła lekcję z poprzedniej perspektywy, szczególnie w przypadku inwestycji drogowych, które dziś są realizowane dość płynnie. Na Słowacji jest to pierwsza tak duża perspektywa finansowa w kontekście inwestycji infrastrukturalnych. Druga różnica to sposób rozstrzygania projektów. W Polsce proces przygotowania oferty trwa ok. miesiąca. Po złożeniu oferty od razu znamy wyniki przetargu, przynajmniej jeśli chodzi o cenę. Na Słowacji ten proces jest długoterminowy. Zdarza się, że na rozstrzygnięcie przetargu czekamy nawet rok. To powoduje problemy, ponieważ przez ten czas musimy utrzymywać w gotowości potencjał ludzki i sprzętowy. Trzecia różnica to skala, obszar Słowacji to przecież dwa polskie województwa.

Na jaką kwotę Skanska szacuje wartość rynku kolejowego w Polsce?

W kontekście inwestycji kolejowych do 2025 roku to około 60 miliardów złotych. Wartość rynku inwestycji tramwajowych szacujemy na około 5-7 miliardów złotych. Ten rok pokazuje, że zapowiadanych projektów jest mniej. Rynek kolejowy miał mieć wartość 8 miliardów złotych, w rzeczywistości jest szacowany na ok. 4 miliardy. To dużo poniżej naszych oczekiwań. 

Jak obecnie wygląda portfel zamówień firmy na rynku kolejowym i tramwajowym?

Mimo spadku ilości zamówień nasz portfel jest dosyć stabilny. W tej chwili jesteśmy w trakcie realizacji wielu projektów, zarówno w Polsce, jak i na Słowacji.

W ilu procedurach przetargowych Skanska obecnie bierze udział?

W tym roku złożyliśmy kilkanaście ofert i przygotowujemy kilka kolejnych. W przypadku rynku kolejowego jesteśmy obecni w większości projektów dwustopniowych. To kilka inwestycji kolejowych o wartości od 200 do 400 milionów złotych. Jesteśmy szczególnie aktywni w województwie śląskim i małopolskim, tam koncentrujemy nasze działania. Oprócz tego składamy oferty na tak zwane modernizacje, które są finansowane z funduszy krajowych, i tu ubiegamy się o wykonawstwo prawie każdej inwestycji na południu, od województwa mazowieckiego w dół.

Firma przygotowuje się do udziału w dużych inwestycjach kolejowych związanych z dostępem do infrastruktury portowej?

Obecnie na północy jesteśmy aktywni w projektach tramwajowych i oczywiście drogowych. W perspektywie dwóch lat chcemy rozszerzyć działalność również o projekty kolejowe zlokalizowane od województwa mazowieckiego w górę. Póki co na północy Polski rozbudowujemy swój potencjał. Wybieramy projekty, w których możemy zrealizować swój potencjał, tam, gdzie firma jest na tyle lokalna, aby zaangażować lokalne zasoby sprzętowe i ludzkie. Większość inwestycji realizujemy w oparciu o siły własne, a nasze zespoły są zlokalizowane głównie na południu Polski, choć zdarzały się duże realizacje na północy Polski.

Jaka inwestycja była do tej pory szczególnym wyzwaniem?

Projekt tramwajowy w Olsztynie o wartości 150 milionów złotych. To jedna z największych inwestycji realizowanych w Polsce przez Skanska. Przejęliśmy ją po poprzedniej firmie, która zeszła z placu budowy. Miasto zdecydowało się na nowo odbudować linię tramwajową, przebiega ona przez całe centrum Olsztyna. Inwestycja miała być wykonana w bardzo krótkim czasie. W szczycie prac realizacyjnych na budowie pracowało ponad 200 osób. Dzięki temu udało nam się dotrzymać terminu. Istotnym dla nas był także fakt, że odbiór społeczny projektu był bardzo dobry.  

Skanska jest w Polsce jedyną firmą, która w szerokim zakresie wykorzystuje technologię BIM.

Realizujemy w Polsce obecnie ponad 1000 projektów, a BIM wykorzystujemy w przypadku tych większych inwestycji budowlanych, które obejmują również proces projektowania. BIM to przyszłość, to bardzo dobre narzędzie. Dzięki tej technologii zyskujemy oszczędność czasu i większą precyzyjność pomiarów, co powoduje ograniczenie kosztów. W przypadku projektów ogólnobudowlanych bardzo szybko jesteśmy w stanie wychwycić kolizje w branżach. Promujemy tę technologię, współpracujemy z uczelniami – m.in. z Politechniką Warszawską - nad wypracowaniem coraz lepszych rozwiązań z wykorzystaniem BIM-u.