Data dodania: 27/07/2016

O zielonym budownictwie mieszkaniowym, inwestycjach i planach rozwoju Skanska Residental Development Poland, rozmawiamy z Michałem Witkowskim, dyrektorem sprzedaży SRDP.

Michał Oksiński, Kompas Inwestycji: Skanska realizuje obecnie pierwszy etap Osiedla Mickiewicza. To pierwsza w Polsce inwestycja mieszkaniowa certyfikowana w systemie BREEAM.

Michał Witkowski, dyrektor sprzedaży Skanska Residental Development Poland: W zeszłym roku podjęliśmy decyzję, że wszystkie kolejne inwestycje mieszkaniowe również będziemy certyfikować. To oczywiście duże wyzwanie pod kątem organizacji całego procesu budowy. Pozyskanie certyfikatu to złożony proces, nie można tego osiągnąć jedynie na ostatniej prostej. To nie jest tak, że na koniec budowy prosimy o zrobienie audytu. Kwestia dotyczy całego procesu, od etapu projektowania, momentu jego budowy aż do końca realizacji, a także tego, co dzieje się później. System BREEAM bierze pod uwagę również to, jak budynek zachowuje się na etapie użytkowania i jak czują się w nim mieszkańcy. Jako Grupa mamy doświadczenie w certyfikowaniu budynków. Wszystkie nasze inwestycje realizujemy we współpracy ze spółką Skanska S.A.  Mamy więc pewność, że nasz wykonawca posiada kompetencje związane ze zrównoważonym podejściem do całego procesu budowlanego, co przekłada się na jakość prac, czy tego jak kontraktujemy materiały i skąd one pochodzą.

Deweloperzy mieszkaniowi podchodzą do tematu certyfikacji dość ostrożnie. Polski rynek dojrzał do ekologicznych mieszkań?

Pamiętam początki ekologicznego budownictwa w latach 2006 – 2008. Wówczas był to jedynie wyróżnik w strategii marketingowo-promocyjnej, pozycjonowanie produktu na bardziej „eko”. Nie proponowano wtedy jeszcze takich rozwiązań, jakie oferujemy w tym momencie. Na przestrzeni tych lat koszty ich wprowadzenia sukcesywnie malały, więc można zaoferować coraz więcej. Zaostrzają się także wymogi i wkrótce budynki będą musiały spełniać pewne normy dotyczące wpływu na środowisko naturalne. Dziś globalnym liderem pod kątem zielonego budownictwa są Stany Zjednoczone, a w Europie – państwa skandynawskie. Polski rynek ma bardzo duży potencjał do dalszego rozwoju, dojrzewamy do zielonych standardów. W Skanska Residential Development Poland podejmujemy ten krok jako pierwsi i liczymy, że to otworzy drzwi do upowszechniania zielonych standardów w różnego typu budynkach w kraju. Ekologiczne, zrównoważone budownictwo to nieustanna edukacja rynku, stawianie dostawcom coraz większych wymagań. W całym procesie budowy polegamy na podwykonawcach i od nich również wymagamy wielu certyfikatów, które dowodzą, że np. drewno pochodzi z legalnych źródeł, a materiały posiadają jak najmniej lotnych związków chemicznych. To ważne, ponieważ te czynniki przekładają się na komfort i zdrowie przyszłych mieszkańców. Chcemy być pionierami na rynku, tak jak część biurowa Skanska, która z sukcesami buduje zielone budynki już od lat i w zasadzie stało się to standardem.

Które rozwiązania wprowadzone w ramach Osiedla Mickiewicza najbardziej przekonują klientów?

Nie ma takiego jednego elementu. Nasz klient to świadomy konsument, który wie, że kierowanie się ceną jest czasami koniecznością, ponieważ za tym idzie też jakość. W ramach projektu Osiedla Mickiewicza robiliśmy badania, w których zapytaliśmy klientów, jakie znaczenie mają dla nich parametry ekologiczne budynku. Blisko 40 proc. osób zadeklarowało, że był to ważny czynnik przy wyborze mieszkania. W przypadku Skanska, poza lokalizacją, która jest zawsze ważna, liczy się także między innymi zaufanie do marki. Działalność wykonawcza firmy Skanska pokazała na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, że potrafimy budować i znamy się na tym.

Na jakim etapie jest budowa Osiedla Mickiewicza?

Kończymy realizację pierwszego budynku, pojawia się już elewacja, stan zaawansowania prac budowlanych oceniamy na ok. 80 proc. Pierwszych lokatorów powitamy jeszcze w tym roku. W sumie przy ul. Rudzkiej wybudujemy 8 etapów liczących ok. 500 mieszkań.

Co z projektem mieszkaniowym przy ul. Ostrobramskiej?

W przypadku inwestycji Park Ostrobramska, mamy już zrealizowane dwa etapy na blisko 500 mieszkań. Dziś, jeśli chodzi o budowę jak i sprzedaż, projekt jest zakończony. Przygotowujemy się do uruchomienia nowej inwestycji w bezpośrednim sąsiedztwie Parku Ostrobramska – jesteśmy aktualnie w trakcie uzyskiwania pozwolenia na budowę. Biorąc pod uwagę grunt, którym dysponujemy, w perspektywie najbliższych lat na rynku pojawi się na pewno jeszcze kilka projektów, w sumie na ok. 1300-1400 mieszkań.

W planach firmy jest również realizacja projektu przy ul. Jaśminowej w Warszawie.

Jaśminowy Mokotów jest na podobnym etapie przygotowania co nowa inwestycja przy Nowaka-Jeziorańskiego. Czekamy na zakończenie procedury przyznania pozwolenia na budowę. Jesteśmy gotowi, aby projekt w niedługim czasie uruchomić, mam nadzieję, że stanie się to jeszcze w tym roku. Zabudowa, którą zrealizujemy w ramach pierwszego etapu to będą małe, dwupiętrowe domy mieszkalne. To będzie unikalne miejsce w skali całej stolicy.

Jaki projekt powstanie przy ul. Abramowskiego?

W zeszłym roku dokonaliśmy akwizycji gruntów w okolicy ul. Abramowskiego. Obecnie jesteśmy w trakcie przygotowywania inwestycji, jeszcze nie złożyliśmy wniosku o pozwolenie na budowę, ale niewykluczone, że jeszcze w tym roku takie działania zostaną podjęte i projekt trafi na rynek w perspektywie kilku lub kilkunastu miesięcy. W tej lokalizacji planujemy zabudowę wielkomiejską, w zależności od ostatecznych decyzji powstanie tam w sumie nawet 8 budynków o zróżnicowanej liczbie mieszkań.

Kolejne projekty są już w planach?

Jesteśmy aktywnym graczem na rynku gruntów, ale do zakupów podchodzimy racjonalnie. Jeśli projekt nam się nie opłaca, a bywa, że oczekiwania strony sprzedającej są zupełnie nierynkowe, wtedy nie decydujemy się na zakup. Podobnie jak duże firmy deweloperskie, które mają już zbudowany bank ziemi i chcą zachować ciągłość sprzedaży, musimy pozyskiwać nowe tereny i rozpatrywać różne lokalizacje. Na dzisiaj nasz portfel gruntów jest na tyle duży i interesujący, że kiedy będziemy mieli otwarte cztery wieloetapowe projekty, będziemy mieli zapewnioną dosyć dużą podaż na najbliższych kilka lat.

W jakiej skali na rynku mieszkaniowym będzie działać firma?

Mamy ambicje być ważnym graczem na rynku warszawskim. Nie zamierzamy ścigać się z pierwszą trójką deweloperów pod kątem ilości sprzedanych mieszkań. Nasza oferta nie będzie kierowana do segmentu popularnego, to raczej będzie trochę wyższa półka. Stawiamy na projekty, które będą wyposażone w rozwiązania energooszczędne. Wszystkie będziemy certyfikować. To gwarancja wysokiej jakości. Chcielibyśmy sprzedawać kilkaset mieszkań w skali roku.

Sytuacja na rynku mieszkaniowym jest wyśmienita, na razie…

Już rok 2014 miał być gorszy od poprzedniego, tymczasem od ładnych kilku lat jesteśmy na krzywej wznoszącej. Projekty są dużo lepiej dopasowane do potrzeb klientów, niż to miało miejsce podczas ostatniego kryzysu. Deweloperzy są dużo bardziej świadomi sytuacji, natomiast jeśli chodzi o podaż – rynek jest dużo bardziej dojrzały. Jesteśmy w stanie elastycznie reagować na zmiany i nie wypłyną one znacząco na sytuację podstawowych graczy. Część  firm może raportować trochę niższe wyniki. Akurat Skanska działa w segmencie mniej wrażliwym na zawirowania. Nie sprzedajemy dwóch tysięcy mieszkań w skali roku.