Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu chce wnioskować o uwzględnienie w przyszłorocznym budżecie remontu placu Wolnica. Na opracowanie dokumentów projektowych potrzeba 100 tys. zł, zaś na wykonanie prac budowlanych i doprowadzenie inwestycji do końca, ok. kilkunastu milionów. Jeśli pieniądze znalazłyby się już dziś, to przebudowa placu mogłaby się zakończyć w 2017 r., a nawet w połowie 2016.
Zdobycie pieniędzy potrzebnych na wykonanie dokumentacji i projektu, wydają się być niczym, w porównaniu ze znalezieniem ich na rozpoczęcie prac budowlanych. Tym samym, krakowscy Radni muszą poważnie przemyśleć, czy tak nietypowe i eksperymentalne przedsięwzięcie, ma realne szanse na znalezienie miejsca w przyszłorocznym budżecie miasta.
W konkursie na projekt zagospodarowania placu zwyciężyli dwaj krakowscy architekci: Piotr Lewicki i Kazimierz Łataka. Zaproponowali stworzenie drewnianej nawierzchni, która kontrastowałaby z otaczającą plac kamienną architekturą. Z drewna miałyby również zostać wykonane elementy małej architektury oraz obudowy latarni.
Zanim projekt dojdzie do skutku, inwestorzy muszą znaleźć odpowiedni materiał na jego wykonanie oraz zapoznać się z metodami jego konserwacji. Być może na czas jesieni i zimy wzniosą na placu niewielką estradę, dzięki której będą mięli okazję, wcześniej sprawdzić jego wytrzymałość.
Radni w przebudowie widzą szansę na nadanie miejscu nowych funkcji kulturalnych i społecznych. Ich zdaniem, jest to dobry sposób na zaktywizowanie mieszkańców oraz przyciągnięcie turystów. Ocieplenie nawierzchni jest nadzieją na „ocieplenie” klimatu zapomnianego placu, dzięki czemu może niedługo na nowo zatętni on życiem, stając się miejscem spotkań teatralnych, tanecznych, czy rozgrywek sportowych.