W miniony weekend w Rzeszowie uroczyście otwarto pierwszą w naszym kraju okrągłą kładkę dla pieszych. Unikalny kształt i zastosowane materiały, funkcjonalność, efektowne podświetlenie to cechy jednego z najciekawszych projektów, jakie Skanska zrealizowała w Polsce. Dzięki inwestycji poprawiło się bezpieczeństwo pieszych oraz płynność ruchu na rzeszowskiej al. Piłsudskiego.
Inwestycję o wartości 10,7 mln zł netto Skanska zrealizowała na dwa tygodnie przed terminem wynikającym z umowy. Inwestorem był Miejski Zarząd Dróg w Rzeszowie. Unikalny obiekt powstał nad skrzyżowaniem al. Piłsudskiego i ul. Grunwaldzkiej - jednym z najbardziej zatłoczonych miejsc na głównej arterii komunikacyjnej Rzeszowa.
Inspiracją dla projektantów rzeszowskiej kładki był kształt placu miejskiego. Zaprojektowany w kształcie pierścienia, o zewnętrznej średnicy 39 m, obiekt obejmuje swym obwodem całe skrzyżowanie. Dzięki temu zawieszona 5,5 m nad poziomem terenu kładka wraz z czterema ciągami schodów, pochylnią i dwoma windami łączy wszystkie ciągi komunikacyjne dla pieszych zlokalizowane wzdłuż obu ulic.
Poszczególne ciągi schodów liczą od 31 do 39 stopni - łącznie na kładkę prowadzi 140 schodów. Pochylnia w linii prostej mierzy 90 m. Szerokość schodów i pochylni wynosi 2,5 m, zaś szerokość pomostu kładki 4 m.
Na kładkę można wjechać dwoma windami. Każda z nich ma udźwig 1000 kg (13 osób). Nowoczesny wygląd wind zapewniają szklane panele oraz aluminiowo-szklane elementy fasadowe, którymi zostały obudowane szyby windowe. Schody i szyby windowe zdobi w 8 miejscach herb miasta Rzeszowa.
Lekka, płaska konstrukcja rzeszowskiego obiektu sprawia wrażenie zawieszenia pierścienia w przestrzeni, bez nadmiernej ingerencji w panoramę miasta. - Lekkości całej konstrukcji nadaje 81 skośnych podpór, na których oparliśmy pierścień, schody i pochylnię – mówi Menadżer Projektu, Mirosław Gucwa, Skanska. - Schody i pochylnie podtrzymuje 57 podpór, zaś na kolejnych 24 podporach opiera się okrągła konstrukcja. Podpory wykonaliśmy ze stalowych rur o średnicy 24,5 cm, które wypełniliśmy specjalnym betonem. Na uwagę zasługuje fakt, że każda z ponad 80 podpór ustawiona została pod innym kątem – dodaje M. Gucwa.