Dobiegła końca budowa 750-metrowego mostu nad Widawą w ramach powstającej drogi ekspresowej S5. Wszystkie segmenty obiektów mostowych zostały nasunięte na podpory, wykonano też końcowy styk montażowy. W rejonie Wiszni Małej kończy się natomiast proces nasuwania mniejszego mostu - nad rzeką Ławą.
Oba mosty to ważne obiekty inżynieryjne realizowane przez firmę Astaldi, wykonawcę trzeciego odcinka powstającej drogi S5 (od km 137+500 przed węzłem Trzebnica do węzła Wrocław Północ). Choć budowane były według takiej samej technologii nasuwania podłużnego, różnią się przede wszystkim wielkością. Most nad Widawą, w związku z rozciągającymi się wokół rzeki terenami zalewowymi oraz przebudowanym systemem wałów przeciwpowodziowych, musi mieć odpowiednią długość. Stąd aż trzynaście przęseł i 750 metrów długości. Każda z dwóch jezdni powstała z 26 betonowych segmentów (odcinków budowlanych) ważących po 1000 ton, nasuwanych zarówno od strony Wrocławia po lekkim łuku, jak i od Poznania po prostej. Natomiast obiekt w Wiszni Małej ma pięć przęseł i ok. 260 metrów długości. Przebiega nad niewielką rzeczką Ławą oraz lokalną drogą prowadzącą do Strzeszowa. Każda z dwóch jezdni jest zbudowana z dziewięciu segmentów, a cały ustrój nośny nasuwano tylko od strony Poznania.
Na moście nad Widawą zakończyły się ostateczne prace związane z procesem nasuwania obiektu, rozpoczętym w styczniu 2016 r. Na początku grudnia ostatni segment znalazł się na swoim miejscu – podczas końcowego nasuwania cały ciężar przesuwanej od strony Poznania konstrukcji wynosił łącznie aż 32 000 ton. W procesie nasuwania wykorzystano specjalne siłowniki hydrauliczne oraz łożyska ślizgowe. Końcowym etapem robót inżynierskich było wykonanie styku montażowego – połączenia między elementami nasuniętymi od strony Wrocławia oraz Poznania. Robotnicy montowali szalunki zworników nitki prawej i lewej, a kluczową rolę odgrywała regulacja wysokościowa segmentów, wymagająca wielkiej precyzji (i niemożliwa do wykonania podczas panujących jeszcze w lutym mrozów). Most nad Widawą potrzebuje wielu prac wykończeniowych, m.in. wyposażenia go w kapy chodnikowe, płyty przejściowe, odwodnienie, bariery ochronne czy balustrady, a na końcu – w nawierzchnię drogową. Natomiast przy przeprawie nad Ławą wykonawca powoli zbliża się do końca całego procesu: w pierwszym tygodniu kwietnia zakończy się nasuwanie ostatnich segmentów mostu.
Każdy z mostów będzie miał po dwa pasy ruchu w obu kierunkach oraz pasy awaryjne (od zewnątrz), a także zapasowy trzeci pas na obu jezdniach od strony pasa rozdziału (od wewnątrz) - na wypadek ewentualnej przyszłej rozbudowy drogi ekspresowej S5.
Astaldi buduje około 20-kilometrowy odcinek drogi S5 od Marcinowa do węzła Wrocław Północ, który jest częścią dolnośląskiego fragmentu trasy Korzeńsko-Wrocław. Jest to ważny szlak komunikacyjny ułatwiający kierowcom dojazd do Poznania, ale także poprawiający płynność ruchu lokalnego. Gotowy odcinek zostanie oddany do użytku pod koniec 2017 r.