Metrostav rozpoczął montaż przęseł zwodzonych na budowie mostu w Sobieszewie. Wykonawca przystępuje więc do najbardziej skomplikowanego etapu prac. Przez najbliższe tygodnie na most nasuwane będą przęsła ważące ok. 320 ton każde.

Na Wyspie Sobieszewskiej powstanie most o największej rozpiętości przęseł zwodzonych w Polsce, którego długość całkowita ze skrzydłami wyniesie 181,5 m, a szerokość całkowita 14,92 m. Koszt inwestycji to ok. 59 mln złotych.
Przęsła przypłynęły do Sobieszewa z Gdyni, po czym rozpoczęło się montowanie siłowników. Instalacja każdego przęsła może zająć około tygodnia, w zależności od warunków pogodowych oraz siły wiatru. Metrostav najpierw zamontuje przęsło od strony Sobieszewa, następnie od strony Wiślinki. W operacji kluczowa jest precyzja i odpowiednie zabalastowanie konstrukcji.

– Teraz przed nami najbardziej skomplikowana część operacji – nasuwanie konstrukcji stalowej na ścianę przyczółka, podłączenie hydrauliki, czyli głównych siłowników kierujących mostem, łożysk obrotowych i przeciwwagi. Wymaga to dużej precyzji, dokładności, zwłaszcza, że operujemy gabarytami o dużym tonażu, a całą operację przeprowadzamy na wodzie – wyjaśnia Maciej Stacewicz, kierownik budowy mostu na Wyspie Sobieszewskiej z firmy Metrostav.
Most nad Martwą Wisłą ma zapewnić bezpieczne i stałe połączenie Wyspy Sobieszewskiej z lądem. Od 1973 roku prowadzi tam most pontonowy. Czas otwierania nowego mostu wyniesie zaledwie 150 sekund. Od momentu zamknięcia szlabanów do podniesienia przęseł cała operacja będzie trwać około 5 minut. Każde z przęseł waży około 320 ton. Do budowy całej konstrukcji wykorzystano 1447 ton stali oraz 6.978 msześć. betonu.