Data dodania: 07/04/2020

Grupa Erbud wypracowała w 2019 roku 2,31 mld zł przychodów ze sprzedaży i 35 mln zł zysku netto. Wartość portfela zleceń na koniec grudnia 2019 roku wyniosła blisko 2,4 mld zł. Kontrakty Erbudu na 2020 rok są wycenione na 1,7 mld zł.

W samym IV kwartale 2019 roku zysk netto Erbudu wyniósł netto 6,7 mln zł, podczas gdy w ostatnim kwartale poprzedniego roku było to 3,6 mln zł. – Ubiegły rok był najlepszy w historii naszej Grupy, dzięki czemu w rok 2020 weszliśmy z dobrymi wynikami oraz obszernym i zdywersyfikowanym portfelem zamówień. Zgodnie z naszymi założeniami w 2019 roku osiągnęliśmy rentowność EBIT na poziomie skonsolidowanym 2,5% – mówi Dariusz Grzeszczak, prezes Erbudu. – Dobry ubiegłoroczny wynik pozwoli nam na stabilne przeprowadzenie firmy przez obecny kryzys związany z pandemią wirusa SARS-CoV-2. Jeżeli nie będzie większych problemów z frekwencją pracowników, a rząd nie wymusi zamknięcia budów, spodziewamy się podobnych wyników jak w roku ubiegłym – dodaje Dariusz Grzeszczak.

W 2019 roku przychody Grupy w kraju wyniosły 2 062 mln zł i wzrosły o 2%. Grupa zanotowała wzrost przede wszystkim w budownictwie inżynieryjno-drogowym, w którym przychody zwiększyły się o 49% i wyniosły 379,6 mln zł. Przychody w segmencie energetyczno-serwisowym wzrosły o 2% do 322,4 mln zł, co jest zasługą niemieckiej spółki IVT, kupionej przez Erbud w lutym 2018 roku, której przychody w ubiegłym roku wzrosły o 13% i wyniosły 113,8 mln zł.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni, że dynamicznie rosną przychody segmentu inżynieryjno-drogowego. W tej chwili PBDI ma satysfakcjonujący nas portfel zleceń, ale liczymy na kolejne przetargi dotyczące farm wiatrowych i fotowoltaicznych. Bardzo dobre wyniki notuje też IVT, co tylko pokazuje, że akwizycja tej spółki była bardzo dobrą decyzją. Liczymy, że obecny przestój w niemieckich fabrykach będzie dla niej szansą na nowe zlecenia remontowe i serwisowe. Dobre wyniki w budownictwie inżynieryjno-drogowym oraz energetyczno-serwisowym potwierdzają skuteczność naszego modelu biznesowego, który oparliśmy na dywersyfikacji segmentowej i geograficznej – komentuje Dariusz Grzeszczak.

Portfel zleceń gromadzony przez Grupę Erbud na koniec 2019 roku wyniósł 2 392 mln zł. Na 2020 rok przypada 1 703 mln zł, a na kolejne lata (2021-2022): 688,5 mln zł. Udział zamówień publicznych w portfelu zgromadzonym na koniec grudnia wyniósł prawie 47%, podczas gdy w ubiegłym roku było to 38%. Poziom gotówki Grupy na koniec grudnia 2019 roku wyniósł 161,2 mln zł. Zatrudnienie na koniec grudnia 2019 roku wynosiło 2 475 osób i spadło o 87 pracowników w stosunku do 31 grudnia 2018 roku.

– Na bieżąco monitorujemy sytuację związaną z pandemią koronawirusa i jej wpływem na kondycję gospodarki oraz sektora budowlanego. Wprowadziliśmy odpowiednie procedury i działania prewencyjne, które chronią pracowników przed zarażeniem. Pracownicy biurowi przeszli na pracę zdalną, na budowach obowiązują m.in. pomiary temperatury, których dokonuje zewnętrzny personel oraz przeszkoleni pracownicy Grupy. Dzięki pracy zmianowej i zmniejszeniu liczby pracowników - przy jednoczesnym wydłużeniu czasu pracy oraz odpowiednio rozplanowanych przerwach na posiłki - na budowach jest mniejsze zagęszczenie pracowników – mówi Dariusz Grzeszczak.

Na wielu budowach Erbudu większość prac jest prowadzona na otwartej przestrzeni. Spółka dba o to, aby pracownicy mieli zapewnione środki ochrony osobistej. Na żadnej budowie nie zanotowała dotąd przypadku zakażenia koronawirusem, dlatego na większości z nich frekwencja jest stuprocentowa. W Polsce i Niemczech nie wprowadzono ograniczeń, które uniemożliwiałyby prace na budowach. Jedynie w Belgii zleceniodawcy zdecydowali o wstrzymaniu prac budowlanych. Spółka analizuje prawne aspekty tych decyzji pod kątem pokrycia kosztów wymuszonego postoju. – Cały sektor budowlany wytwarza 10% PKB Polski, więc odgrywa kluczową rolę w stymulowaniu rozwoju gospodarczego. Dlatego też kluczowe jest w obecnej sytuacji, jak zachowają się inwestorzy, szczególnie publiczni zamawiający – dodaje Dariusz Grzeszczak.